Zazdrość
Jo Nesbø — Kryminalne i sensacyjne

– Z powodu innego zestawienia przypadkowych faktów – powiedziałaś. – Co roku więcej ludzi ginie z własnej ręki niż wskutek wojen, terroryzmu, zabójstw narkotykowych, zabójstw z zazdrości, ba, w ogóle zabójstw łącznie. Ty sam jesteś swoim najbardziej prawdopodobnym mordercą. Właśnie dlatego się umalowałam. Przejrzałam się w lustrze i nie mogłam znieść nagiej twarzy mojego mordercy. Nie teraz, kiedy się zakochałam.

Popatrzyliśmy na siebie. Kiedy uniosłem rękę, żeby ująć twoją dłoń, ty chwyciłaś moją. Nasze palce splotły się ze sobą.

– Nie możemy nic z tym zrobić? – szepnąłem, nagle zdyszany, jakbym już uciekał. – Nie możemy cię jakoś wykupić z tego kontraktu?

Lekko przechyliłaś głowę na bok, jakbyś chciała mi się przyjrzeć pod innym kątem.

– Gdyby to było możliwe, nie wiadomo, czybyśmy się w sobie zakochali – stwierdziłaś. – To, że jesteśmy dla siebie nieosiągalni, stanowi w dużej mierze o atrakcyjności, nie sądzisz? Czy ona też umarła?

– Słucham?