Dlatego zdecydowała się powiesić. We wszystkich tych mądrych książkach z biblioteki wyczytała, że kobiety najczęściej wybierają truciznę albo przedawkowują leki. Ona też się przez chwilę nad tym zastanawiała. Jak każda kobieta w tym wieku miała różnorodne schorzenia, a więc i całą baterię leków w apteczce, z których mogłaby teraz skorzystać. Ale zbuntowała się. Ona, zawsze taka elegancka i ułożona, wcale teraz nie chciała ładnie wyglądać. Wręcz przeciwnie, marzyło jej się, żeby ten, kto ją znajdzie, zobaczył coś strasznego. Coś, co będzie mu się śnić do końca życia.
Kupiła więc linę. Zawiązała na niej pętlę, tak jak pokazano w podręczniku do żeglarstwa. Tę książkę też wypożyczyła z biblioteki, choć tej akurat nie oddała. Ciągle jej przecież była potrzebna. Rozumiała, że sprawia pracującym tam uroczym dziewczynom kłopot, ale to i tak chyba lepiej, niż gdyby miała wyrwać kartkę. Podręcznik przecież prędzej czy później do nich wróci.