POCZĄTEK
Stara kobieta wyciera ręce w fartuch.
– Co to jest? – pyta dziecko.
Kobieta patrzy na nie z lekkim uśmiechem. Przecież ona kiedyś odejdzie, ktoś musi przejąć po niej misję walki ze złem na świecie. Dlatego uznaje, że prawda będzie najlepsza.
– To jest ręka, moje dziecko – wyjaśnia.
– Mogę dotknąć?
Dziecko dotyka palcem stężałych mięśni pod bladą, zimną skórą. Wrażenie jest nieprzyjemne i obce. Gdyby nie babcia, dziecko pewnie by się rozpłakało, ale babciny uśmiech od ucha do ucha uspokaja i przywraca poczucie normalności.
– A co to?
– To jest głowa.
– A dlaczego ten pan nie ma włosów?
Babcia znowu się uśmiecha.
– Niektórzy mają dużo włosów, niektórzy mniej – odpowiada.
– A dlaczego?
Ach, te dziecięce naiwne pytania! Zawsze pojawia się następne i następne. Ale przecież babcia po to właśnie jest. Żeby cierpliwie odpowiadać na kolejne pytania rodzące się w głowie dziecka.
– Jeśli ktoś jest dobry, wtedy Pan Bóg obdarowuje go gęstymi włosami – wyjaśnia. – A kiedy jest zły, włosy mu wypadają, żeby ludzie lepiej widzieli jego złe myśli w głowie. To jest taka kara.
Dziecko zastanawia się długo.
– I widzą te myśli? – pyta wreszcie.
Stara kobieta uśmiecha się pod nosem. Bardzo dobre pytanie, które mogło zrodzić się tylko w głowie dziecka. Nikt inny nie zdecydowałby się go zadać.
– Nie widzą – mówi, kręcąc głową. – Ale za to babcia widzi i w porę może zareagować.
– A ja będę widzieć?
Kobieta podnosi odrąbaną głowę i wrzuca ją do kosza stojącego obok stołu. Głuchy odgłos roznosi się po piwnicy i milknie.
– Nauczę cię widzieć w ludziach zło – odpowiada. – Ja nie będę żyć wiecznie, a ktoś dalej musi walczyć z Szatanem, żeby nie zawładnął tym światem do reszty.
– Ja będę walczyć, babciu.
Rechot staruszki brzmi jak złośliwy napad śmiechu u starej złej Baby Jagi.
– Na pewno dziecko, na pewno.
Przeciera spocone czoło wierzchem rękawicy i pozostawia na nim rozmyty czerwony ślad. Teraz naprawdę wygląda jak zła wiedźma.
– Babciu, co zrobisz z tym panem? – pyta dalej dziecko.
– Spalimy go w piecu, kochanie – wyjaśnia kobieta. – Jego dusza poszła już dawno do piekła i tam się pali w piekielnych ogniach, więc ogień strawi też ciało i zostanie z niego tylko popiół.
– A co zrobisz z popiołem?
– Rozrzucę w sadzie. Lubisz babci czereśnie, prawda?
– Lubię, babciu.
Stara idzie z koszem pod pachą, sapie. Otwiera drzwi do pieca centralnego ogrzewania i wrzuca w ogień głowę i ramię. Zanim zamyka drzwiczki, słychać nieprzyjemne skwierczenie i mdły zapach rozchodzi się po pomieszczeniu. Dziecko się krzywi i zaczyna płakać.
– Babciu, śmierdzi – żali się. – Niedobrze mi.
Kobieta zdejmuje rękawice, podchodzi do niego, bierze na ręce i wspina się szybko po schodach.
Dzisiaj na obiad obiecała ulepić pierogi. Musi tylko umyć ręce.
Krwawnica
Wciągający thriller, w którym strach ma różne oblicza. Nawet te najmniej ludzkie…Uciekając od mrocznej przeszłości, były policjant Rafał Dzikowski wraz z żoną Weroniką przeprowadza się do świeżo wyremontowanego domu nad jeziorem Chobienickim we wsi Bagniska.Mieszkańcy wsi są nieprzychylnie nastawieni do nowych przybyszów, a na ścianie domu ktoś pisze sprayem słowo Krwawnica. Wk...
Spodobał Ci się fragment?
e-book
e-book
e-book · audio
e-book · audio