Arystokratka pod ostrzałem miłości. Część 2
Evžen Boček — Powieść obyczajowa

Nie wiem, czy któregokolwiek z dzisiejszych zwiedzających rzeczywiście interesowały wnętrza i eksponaty naszego zamku. Zresztą to nie jest akurat żadna nowość, bo nie interesowały ich one nigdy. Jak mawia Józef, dla nich liczy się tylko każda godzina spędzona poza domem. Według naszego kasztelana jest to hasło przewodnie współczesnej turystyki masowej. Lecz dziś turyści nie przypominali otępiałego stada muflonów wlekących się po „nieskończenie długiej" trasie. Wyglądali raczej jak inwazja ciekawskich koczkodanów.

Wprawdzie nie otwierali szuflad barokowych sekretarzyków i nie huśtali się na żyrandolach, ale za to przejawiali zainteresowanie „intelektualne". Po przeczytaniu „Błyskawicy" przygnali, by na własne oczy zobaczyć, jak to ujęła pewna wyjątkowo natrętna paniusia, hrabiankę z rozdartym sercem. Tyle że ja bynajmniej nie zamierzałam przy nich niczego rozdzierać. Oprowadziłam jedną grupę (co oczywiście zostało uwiecznione na taśmie filmowej), po czym wsiadłam na konia i czmychnęłam z zamku.