Bagno
Przemysław Piotrowski — Kryminalne i sensacyjne

Odło­żył kartkę na miej­sce. Pod­niósł się i zamknął powieki. Z kąci­ków oczu ode­rwały się nie­chciane łzy. Wytarł je poiry­to­wany wła­sną sła­bo­ścią. Tacy jak on nie mogli oka­zy­wać sła­bo­ści. W tym fachu sła­bość ozna­czała śmierć.

– Albo jesteś wil­kiem, albo owcą – powie­dział mu kie­dyś jego nauczy­ciel. – Kim więc jesteś? Zde­cy­duj się.

– Wil­kiem.

– Jesteś tego pewny?

– Jestem pewny.

– Więc zrób, co trzeba.

Zro­bił i stał się wil­kiem. Wil­kiem pośród owiec. Chciał tego i był z sie­bie dumny. Wilk brzmiał dum­nie, ale wilk musiał żyć wśród wil­ków. W sfo­rze nie było miej­sca dla owiec. To była cena, którą zapła­cił świa­do­mie.

Teraz, sto­jąc w pokoju naprze­ciwko niej, wiszą­cej na żyran­dolu, cuch­ną­cej moczem, obrzęk­nię­tej i zim­nej, utwier­dził się w prze­ko­na­niu, że wtedy popeł­nił błąd. A może ni­gdy nie był praw­dzi­wym wil­kiem? Może był tylko owcą w skó­rze wilka?