Dziedzictwo
Ann Patchett — Literatura

Tak naprawdę Bonnie udało się raz wyjść na parkiet, zanim zwerbowała ojca Joego Mike’a, chociaż ostatecznie nie wyszła z tego nawet połowa tańca. Na chwilę odciągnęła od pomarańczy zapracowanego Dicka Spencera, mówiąc mu, że powinien zrobić sobie przerwę, zgodnie z przywilejami pracowniczymi stosowanymi wobec mężczyzn wyciskających sok z pomarańczy. Dick Spencer nosił grube okulary w rogowej oprawie, dzięki którym wyglądał elegancko, o wiele bardziej elegancko niż Lomer, partner Fixa, który zupełnie ją zignorował, mimo że dwa razy oparła się o niego, wybuchając śmiechem. (Dick Spencer był naprawdę elegancki. Był także krótkowidzem. Gdy podczas szamotania się z podejrzanym parę razy spadły mu okulary, nie widział właściwie nic. Myśl o biciu się z mężczyzną mogącym mieć pistolet albo nóż, którego nie mógłby zobaczyć, wystarczyła, by skłonić go do zapisania się do szkoły wieczorowej, potem na studia prawnicze, a następnie do zdania egzaminów adwokackich z doskonałym wynikiem). Bonnie wzięła Spencera za lepką rękę i poprowadziła go na taras. Już po chwili zataczali szeroki krąg, wpadając na innych ludzi.