Spytała, czy to chłopiec, czy dziewczynka, i czy kupił jakiś prezent. Po pytaniu rozległ się trzask w kuchni i głośny brzęk metalowych misek. Nie pomyślał o prezencie. Podszedł do barku i wyjął butelkę dżinu. Była duża, większa, niż chciałby podarować, ale gdy zobaczył, że banderola jest nietknięta, sprawa została przesądzona.