Dziedzictwo
Ann Patchett — Literatura

Pierwszy odwrócił się Cousins i ukłonił się jej na powitanie.

Fix odruchowo się spiął, ale po chwili mu przeszło.

– Rozgość się – powiedział do zastępcy prokuratora okręgowego i skinął w stronę grupki policjantów stojących obok przesuwnych szklanych drzwi i wciąż ubranych w marynarki. – Mnóstwo ludzi już znasz. – Może znał, a może nie. Gospodarza na pewno nie znał, psia jego mać. Fix się odwrócił, żeby przejść przez tłum, a tłum się przed nim rozstąpił. Gdy Fix przechodził, gratulowano mu, poklepując po ramieniu i ściskając rękę. Starał się nie nadepnąć na żadne z dzieci – była wśród nich jego czteroletnia córka Caroline – które bawiły się w coś na podłodze w jadalni, kucając i czołgając się między stopami dorosłych jak tygrysy.