– Bonnie bardzo się cieszy na widok tylu gliniarzy w jednym miejscu. Trudno oczekiwać, że w takich okolicznościach będzie myślała o kanapkach – powiedziała Beverly, po czym przerwała na chwilę nakładanie serka śmietankowego i ogórków i spojrzała na jego rękę. – Co masz w tej torbie?
Fix uniósł dżin, a jego zaskoczona żona uśmiechnęła się do niego po raz pierwszy tego dnia, być może po raz pierwszy od tygodnia.
– Jak będziecie wysyłali kogoś do sklepu – odezwała się Wallis, wykazując nagłe zainteresowanie rozmową – poproście, żeby kupił tonik.