Gorzko, gorzko
Joanna Bator — Literatura

Przez osiemnaście lat spędzonych w wiosce niedaleko niemieckiego Waldenburga, który kilka lat po jej zniknięciu miał stać się polskim Wałbrzychem, Berta nie zapowiadała się na bohaterkę międzynarodowej historii. Córka martwej Winifredy i żywotnego ponad miarę Hansa Kocha uważana była raczej za dziwaczną niż piękną, zbyt skłonną do melancholii, by podobać się chłopcom i budzić sympatię dziewcząt. Zdarzało się, iż na zwykłe pytanie udzielała tak nieprawdopodobnej odpowiedzi, wyglądając przy tym na zamroczoną i daleką, że niektórzy posądzali ją o uszczerbek na rozumie. Inni skłonni byli jednak uznać jej ekstrawagancję za dziewczyńskie fanaberie, które przejdą, gdy wyjdzie za mąż, o ile nie będzie wybrzydzać jak jej ojciec wdowiec. O takich ludziach jak Berta mówi się, że żyją w swoim świecie, i córka Hansa Kocha mogłaby się zgodzić z taką definicją swojej osoby, bo świat innych często wydawał jej się doprawdy nieciekawy i pozbawiony sensu, w przeciwieństwie do tego, w którym poruszały się bohaterki czytanych przez nią romansów.