Gorzko, gorzko
Joanna Bator — Literatura

Biedna Winifreda, poślubiwszy upartego adoratora w protestanckim kościele, zmarła w połogu w wieku lat osiemnastu i spoczywa do dziś na zapuszczonym cmentarzu, przywalona kamieniem z zatartym napisem, z którego wyraźne jest tylko Wini och. Była sierotą i na weselu pojawiły się jedynie koleżanki pielęgniarki z Görbersdorfu oraz smutny młody lekarz. Doświadczona akuszerka nie mogła powstrzymać krwawienia, zwykły kobiecy los, zwykła kobieca śmierć, po której zostało niemowlę płci żeńskiej i wilgotny ślad udręki odciśnięty w pościeli. Nie ma co więcej gadać, wzruszał ramionami wdowiec Hans Koch, a gdy mała pragnęła wiedzieć, czy jest podobna do Winifredy, odpowiadał zgodnie z prawdą, że nie wie, ale widział, że jego mała córeczka była jednocześnie podobna bardzo i wcale, przypominała mu i życie Winifredy, i jej śmierć w gównie i krwi.