Gdy towarzyszyła jej Magda, korzystająca z rzadkiej chwili wolności, rozmawiały czasem o śmierci. Jakbym na ten przykład zaszła i by mnie zostawił, to bym skoczyła, mówiła Magda. A ty? A ja tobym skoczyła bez powodu, odpowiadała Berta, a w jej oczach odbijały się rzeczne wiry. Głupia!, kwitowała jej przyjaciółka, o wiele bardziej świadoma w kwestii niechcianych brzuchów, jako że sama była kiedyś takiego zawartością, a jej matka, nie pozbywszy się wprawdzie swojego, wiedziała, jak pomóc innym kobietom w kłopocie.