Podgórski nie mógł wykrztusić ani słowa. Sądził, że się przesłyszał. Przyciskał telefon do ucha, jakby to mogło cokolwiek zmienić. Weronika spojrzała na niego zaniepokojona.
– Gdzie ty jesteś? – zapytał Klementynę. – Spotkajmy się i porozmawiajmy.
Cokolwiek się stało, raczej nie powinni jak gdyby nic gawędzić o tym przez telefon. Każdy policjant miał z tyłu głowy, że może go słuchać BSW1. Choć może to zahaczało czasem o teorie spiskowe. Wszystkich funkcjonariuszy podsłuchać przecież nie mogli. Za wielka formacja, żeby dało się to wykonać. Mimo to gdzieś tam kołatało pytanie: a co, jeśli słuchają właśnie mnie?
– Byłeś na sekcji, co? – zapytała emerytowana komisarz zamiast odpowiedzi. Jej ton znów niebezpiecznie przypominał zwykłą pogawędkę. – Widziałeś jej cholerną dziarę na piersi, co?
Daniel widział tatuaż Joanny Kubiak już w lesie. Wystawał spod poszarpanego ubrania dziennikarki. Wydawał się niezdarnie wykonany. Jakieś kropki i okręgi. Może planety. Nie przyszło mu do głowy, że to może być coś istotnego. Z tego, co wiedział, przełożeni nie planowali na razie upubliczniać informacji o tatuażu.
– A jakie to ma znaczenie? – zapytał.