Projekt Prawda
Mariusz Szczygieł — Reportaże

– Wiem – powiedziałem. – Nie muszą być przecież morderstwami w afekcie, jedno morderstwo może trwać wręcz przez całe życie.

Skinął głową.

– A to Morderstwo nawet taniej sprzedam. Muszę się pozbyć tej kobiety z mojego życia.

– Obrazu?

– Tej kobiety we wszystkich jej postaciach.

Niestety, chciałem kupić pokój, który był w czasopiśmie.

Zaczął mnie wprowadzać dalej, między swoje pogodne płótna: powierzchnie wód stojących, widoki w lusterkach wstecznych… Wyjaśnił, że tła maluje pędzlem powietrznym, który rozpyla farbę pod ciśnieniem, zaś szczegóły są malowane pędzlem z włosia. Poprosił, żebym sobie wybrał coś z lusterek lub wód.

Ja na to, że tylko pokój.

– Chyba go nie mam… – zastanowił się na głos. – Nie, nie mam – dodał zdecydowanie.

Wróciłem do tematu morderstwa:

– Moja koleżanka mawia, że zarówno w morderstwie, jak i w pocałunku najlepsza jest chwila tuż przed. A po wszystkim nie wiadomo, co zrobić z ciałem.

Zaśmiał się.

Po dwóch godzinach mówiliśmy już sobie po imieniu.

– Proszę, sprzedaj mi ten pokój…