Śnieg przykryje
Michał Śmielak — Kryminały

– Skoro uczciwy, to proszę odpowiedzieć.

– No wczoraj to samo. Na siódmą do roboty, o trzeciej fajrant, potem do domu i szlus. Żona może potwierdzić. – Popatrzył na żonę niemal rozkazująco. – Halina?

– Czyli i wczoraj, i dziś był pan w pracy, a potem wrócił do domu? – dopytywał policjant.

– Ja wiem, że ta pluskwa milenijna to ma niby na sylwestra w komputerach pokiełbasić, ale wam to już chyba dzisiaj w głowach poprzekręcała to i owo – skomentował Rysiek. – Wyraźnie przecież mówię.

– Pluskwa milenijna? – Policjant uniósł brwi.

– No trąbią o tym na lewo i prawo, nawet u nas na zakładzie, że jak się daty na dwutysięczny przestawią, to wszystkie komputery szlag trafi i cała Polska stanie. Z choinki żeś się pan urwał?

Policjant spojrzał na Halinę z niedowierzaniem, ta zakryła dłonią otwarte ze zdumienia usta.

– Czyli mówi pan, że mamy rok tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąty dziewiąty – upewnił się podkomisarz.