Był wyjątkowo utalentowany. Lata spędzone na farmie nauczyły go ciężkiej pracy. Miał predyspozycje do radzenia sobie z trudnymi końmi. Mówiło się nawet, że pewnego dnia zostanie maître écuyer, a może nawet kolejnym Grand Dieu. Żył w przekonaniu, że rygor, dyscyplina, czysta radość i satysfakcja płynące z nauki wystarczą mu na resztę życia.